Mężczyzna pracujący
by afiW moim życiu praca zajmuje wyjątkowe miejsce, nie tylko dlatego, że mam w sobie niezwykle mocny etos pracy, ale także dlatego, że pracowałem już w bardzo wielu miejscach i mogę wręcz o sobie powiedzieć, że „żadnej pracy się nie boję”. Ostatnich kilka lat spędziłem w firmie, która świadczyła usługi budowlane, zajmowałem się tam generalnie wszystkim. Budowaliśmy domy od fundamentów po dach, robiliśmy wykończenia wnętrz, elewacje zewnętrzne, tak więc byliśmy firmą, która zajmowała się wszystkim. Oprócz budowy domów robiliśmy wszelkiego rodzaju remonty, naprawy cieknących dachów i wiele innych rzeczy. Gdybym chciał wymienić absolutnie wszystkie rzeczy, jakimi się zajmowaliśmy, to musiałbym zapisać kolejnych kilka kartek, a na to nie mogę sobie pozwolić. Jednak ten dobry czas kiedyś musiał się skończyć, okazało się, że jeden z właścicieli firmy ma na koncie jakieś brudne interesy, zaczęły się dodatkowe kontrole, przestaliśmy dostawać kolejne zlecenia i po kilku miesiącach takiej stagnacji usłyszeliśmy, że możemy sobie szukać nowej pracy, bo tutaj już nie pracujemy. Mieliśmy tylko skończyć ostatnie zlecenie i pożegnać się. Szczęściem w nieszczęściu był fakt, że nasza ostatnia praca, miała potrwać jeszcze ponad miesiąc, więc mieliśmy trochę czasu na poszukiwania nowego pracodawcy. Przynajmniej nie straciliśmy pracy z dnia na dzień, co w obecnych w czasach jednak zdarza się dosyć często. Staraliśmy się jak najlepiej wykonać ostatnie zlecenie, a po godzinach pracy szukaliśmy nowego źródła dochodu. Zadzwoniłem w parę miejsc i umówiłem się na kilka spotkań z ludźmi, których znałem już od wielu lat i często wykonywałem dla nich jakieś prace. Okazało się, że właśnie jedna z tych osób poszukuje do swojej firmy budowlanej kogoś, kto umie kłaść posadzki. Cóż mogłem powiedzieć, jeśli nie pewne przysłowie, które ktoś kiedyś wymyślił na mój temat „najlepsze posadzki Warszawa miała za czasów Stefana”, nieskromnie powiem, że odnosiło się to właśnie do mnie i do mojej pracy, jaką wykonywałem kilkanaście lat temu.